wtorek, 8 czerwca 2010

Cyrusowy mix teledyskowy

Z nudów mykałam sobie po YT i trafiłam na nowy teledysk Miley Cyrus do jej piosenki "Can't Be Tamed". 

Po jego oglądnięciu odniosłam wrażenie, że:

1) cały pomysł na teledysk jest dobrą przeróbką teledysku Rihanny - Disturbia, zwłaszcza to nerwowe potrząsanie głową. 

2) motyw leżącej panny Cyrus na pawich piórach, łudzaco podobny jak dla mnie do leżącej na ziemi Fergie w teledysku do Meet Me Halfway - Black Eyed Peas

3) nie wiem dlaczego, ale ogólnie ruchy Miley, jej tańce i strój przypominają mi trochę Lady Gage, chociażby z Bad Romance.

To nie jest tak że się Miley czepiam. Ta jej piosenka przyznam bez bicia wpadła mi w ucho, ale kurcze teledysk to nie w jej stylu. Bynajmniej nie mam zamiaru tez jej krytykowac za to że za bardzo wyzywająca jest w tym teledysku. Niech sobie robi co chce, a społeczeństwo zajmie się masturbującymi po kątach 11 latkami. Po prostu, nie wiem czemu odnajduje tak wiele gwiazd w niej. Brak oryginalności, i pomysłu na samą siebie. Oto mój sąd ostateczny.


poniedziałek, 7 czerwca 2010

Sweet dreams are made of this...

Ah znalazłam w końcu czas na napisanie notki na bloga, chociaż, o ironio losu, sram ilością wolnego czasu i chyba dla tego mam go mniej. Śmieszne, przynajmniej jak dla mnie... 

Co by tu napisac.... hmm.... no tak, Warszawa i YCD opisane są u Socze na blogu, więc mnie z czystego lenistwab powielac się tego nie chce :) Odbyłam kurs na wychowawce kolonijnego (hahahaha ja bym dzieciom to conajmniej Alcatraz zrobiła ;]) ale zostało mi napisanie pracy zaliczeniowej i znowu coraz mneij dni do ostatecznego terminu mi zostało, a i chęci tez nie za dużo. Jednak trzeba się zmobilizowac (kiedyś). Z kuolezanką załatwiłyśmy sobie fajna pracę, w sam raz na wakacje, żaden wyzysk a czysty biznes, więc jest lajtownie. Plany na wakacje zmieniają mi sie z prędkością dosłownie światła. Na chwilę obecna napaliłam się ponownie na Paryż - pytanie teraz czy sama czy wezmę dzieciaki (oh ah czyż ja nie byłabym wtedy najcudowniejszą siostrą i kuzynką pod słoncem?!). To się jeszcze okaże. Czekam jeszcze na info gdzie będzie mecz Wisły w Lidze Europejskiej. Tam też pasowałoby jechac.... 

A ogólnie to mam fazę na przeróbkę tej piosenki... Fanką Mansona nie jestem, ale jest fajnie ^___^

Szukam jeszcze modeli do sesji. Ktoś zainteresowany może? Sesja tak po prostu dla zabawy :)

wtorek, 25 maja 2010

...to wszystko mnie już gówno obchodzi ;)

Okres maturalny już za mną. Wszystko zdane, dziękuje państwu bardzo za uwagę.

Generalnie rozpoczęły mi się wakacje, i jedno wielkie nic nie robienie, co momentami zaczyna przeradzac się w jedną wielką nudę, ale nie narzekam :) w chwili obecnej moje życie ogranicza się do spania, jedzenia ptasiego mleczka, i chodzenia na imprezy... 

Wstępnie kończe, musze się spakowac do wyjazdu do Warszawy na jutro. Czekają mnie i Socze, szalone i zakręcone dwa dni w stolicy! :) 

poniedziałek, 17 maja 2010

Hu ha powracam

Dobrze. Więc po włamie Socze na mojego bloga (hmmm ciekawe skąd ona wiedziała jak się tu zalogowac) postanowiłam powrócic do świata bloggerów :) Trochę się narobiło zaległości, ale po kolei.

1. Jestem w trakcie matur, ale jakby nie było to już prawie półmetek. Jutro tylko angielski rozszerzony i w czwartek prezentacja z polskiego. Szkoda tylko że ta moja prezentacja to wciąż jest na etapie niemowlaka...... Ale ścięłam w końcu włosy, to co najważniejsze zostało zdane, więc luz ;)

2. Po raz kolejny byłam w Warszawie w Orange Sport, komentowałam tym razem mecz z Legią, ktory był o 16, a jeszcze wcześniej, w programie na żywo "Info weekend" byłam jako gośc i opowiadałam o moim zainteresowaniu piłką nożną, pierwszym meczu itp. To bylo z jakiś tydzień temu. W tą sobotę natomiast, równiż byłam w programie live, jednak nadawanym już z Krakowa. Generalnie rozmawiałam z chłopakami dużo o piłce, Krakowie, nastawieniu kibiców do meczu itp. Umówiliśmy się nawet na herbatke podczas meczu, w samochodzie telewizyjnym :) Jak już tak jestem przy tym wątku Orange, to powiem jeszcze tyle, że w ten weekend były castingi do kolejnej edycji akcji Teraz Kibice Mówią. Tym razem castingi odbywały się w centrach handlowych. Mój kumpel pozazdrościł mi trochę, i wziął udział w przesłuchaniu. Trzymam za niego kciuki, ale nie mogę sobie zbyt dużej konkurencji narobic ;) widziałam dwie napalone laski wrzeszczące jakby je obdzierano ze skóry. Serio słychac je było w całej galerii......


3. Zaczęło mi się układac dużo rzeczy po mojej myśli :) cieszy mnie to :)

4. Na koniec to jeszcze powiem że jestem w fazie planowania wakacji. Na pewno przyjeżdża na początku lipca ekipa z Zielonej Góry. Ja, Socze i faceci.... huhuhu przez parę dni będzie się działo!Potem na 90% Hinterzarten. I Liberec, ale ta kwestia jest jeszcze nie obgadana. 

5. Deszczu, wietrze idźcie precz! Jest połowa już maja do pięciu kiszek! A tu taka zła pogoda!!! :(

piątek, 7 maja 2010

loff.


Włam na bloga włam na bloga, Socze szaleje, a na wpół pijany Jesion mówi mi, że jestem głupia. ;D HAHA i tak się kofusiam <3

O a w ogóle, to Jesion jedzie o 6:14 do Warszawy, a teraz to ona jest ni w 5 ni w 9 do życia. 

A w ogóle to ja pozdrawiam wszystkich fajnych panów z klubu Fashion i w ogóle ;) 

A żeby wam pokazac, że jesteście w ogóle niefajni, to wrzucimy wam zdjęcie ;) 

środa, 5 maja 2010

You are my destiny...

"You really mean the world to me
And you know you are my destiny
When real I looking in your eyes
You make me feel like paradise..."

poniedziałek, 3 maja 2010

Hurra maturra!




Tak więc: czarne długopisy gotowe, majtki czerwone również, wiedzy w głowie wystarczająco. Najwyższa pora rozpocząc maturalny szał ciał :D Będzie dobrze... bo niby że ja nie dałabym rady? ;)